środa, 16 maja 2018

"Córki niczyje" Wilkie Collins

Po tragicznej śmierci obojga rodziców wiodące dotąd idylliczne życie Magdalen i Nora Vanstone odkrywają nagle, że urodziły się jako nieślubne dzieci i na własnej skórze przekonują się, co oznacza piętno społeczne. Pozbawione jakiegokolwiek spadku, wyrzucone z domu, w którym spędziły dzieciństwo, i odarte nawet z prawa do własnego nazwiska, muszą nauczyć się radzić sobie same. Zrównoważona Nora postanawia zostać guwernantką, ale jej dynamiczna i niezależna siostra Magdalen ma inny pomysł: zdecydowana za wszelką cenę odzyskać majątek rodziców i swoje dobre imię, planuje zemstę. W osiągnięciu celu mają jej pomóc niebanalna uroda i talent aktorski oraz niejaki kapitan Wragge – daleki krewny jej matki i zawodowy oszust.


Opis brzmi niezwykle zachęcająco. Biorąc pod uwagę fakt, że Wilkie Collins przekonał mnie już wcześniej do swojej twórczości, "Córki niczyje" musiały znaleźć się w mojej domowej biblioteczce. Spróbuję Wam teraz udowodnić, dlaczego warto sięgnąć po tę powieść wiktoriańską. 

Najpierw trzeba koniecznie powiedzieć kilka słów o zwrotach akcji, których nie było np. w "Tajemnicy Mirtowego Pokoju", a tutaj pojawiają się niejednokrotnie. Były takie momenty, które czytałam z zapartym tchem, ponieważ zapewniły mi tak dużą dawkę emocji. I kto by się tego spodziewał po XIX-wiecznym klasyku? Nie twierdzę, że książki z tego wieku są wyprane z emocji, ale sami musicie przyznać, że nie wywołują napięcia u odbiorców. Natomiast "Córki niczyje" to prawdziwa bomba emocjonalna! Znajdziecie tutaj wątek polityczny, romans, intrygi, no i niesamowity angielski klimat.

Zaskoczyło mnie to, że przedstawiona historia tak szybko mnie wciągnęła. Wilkie Collins był niesamowitym twórcą, który wiedział jak pisać, żeby wzbudzić ciekawość czytelników. Wykreował mnóstwo świetnych postaci - barwnych i wyrazistych. Podkreślę tutaj jeszcze, że uwielbiam książki, które opowiadają o siostrach. Siostry w literaturze prawie zawsze oznaczają skomplikowane losy bohaterów, intrygującą historię i przynajmniej dwie porządnie wykreowane bohaterki. "Córki niczyje" oferują to wszystko, a nawet jeszcze więcej.




Wilkie Collins był niesamowitym człowiekiem głównie pod tym względem, że miał rzadko spotykaną zdolność do odkrywania wszystkich tajemnic ludzkiego umysłu. Swoje przemyślenia lekką ręką przelewał na papier, co dodatkowo uczyniło go wybitnym pisarzem. "Córki niczyje" są dowodem na jego bystrość, inteligencję i talent. Tym razem mamy do czynienia z odrzuceniem przez społeczeństwo. Nora i Magdalen będą musiały zmierzyć się z wieloma nieprzyjemnymi, a nawet tragicznymi sytuacjami, które okrutny los na nie zrzucił. A jak sobie z tym poradzą? Musicie się przekonać sami. 

Jest to książka idealna dla każdego. Wydaje mi się, że każdy czytelnik doceni literacki kunszt Collinsa, który niejednego odbiorcę wprowadzi w zachwyt. Wspaniałe, bogate słownictwo jest dodatkowym atutem, którym czytelnik może się cieszyć w nieskończoność. Warto poznać twórczość Wilkiego Collinsa i warto mieć jego książki w domowej biblioteczce. Serdecznie polecam!



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

5 komentarzy:

  1. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą książką. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tę książkę 💞💞 polecam Ci również inne książki tego autora: Córka Izebel, Tajemnica Miętowego Pokoju. Po "Armadale" wkrótce sięgam 😍 i już wiem, że się nie zawiodę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirtowego* :D ten słownik mnie wykończy...

      Usuń
  3. pisanyinaczej.blogspot.com

    Poczułem daleko idące zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń