poniedziałek, 1 sierpnia 2022

"W ciemnym, mrocznym lesie" Ruth Ware

 


    Nora jest pisarką, która czerpie radość z przebywania we własnym towarzystwie. Nie lubi wychodzić ze swojej strefy komfortu i rzadko to robi. Któregoś dnia dostaje jednak zaproszenie na wieczór panieński swojej byłej przyjaciółki - kobiety, z którą nie miała kontaktu przez ostatnie dziesięć lat. Po przemyśleniu sprawy, Nora ostatecznie postanawia wziąć udział w imprezie, która odbędzie się w ciemnym, mrocznym lesie... Okoliczności spotkania są prowokujące - zbrodnia czyha za rogiem... 

    "W ciemnym, mrocznym lesie" to thriller, w którym groza umiejscowiona została w dwóch elementach: w przeszłości i w kłamstwie. Główna bohaterka po wielu latach milczenia musi stawić czoło temu, z czym nie poradziła sobie w przeszłości. Ruth Ware na przykładzie Nory wykazała, że zamiatanie problemów pod dywan nie jest słuszną drogą, a tylko odwleczeniem walki, którą i tak trzeba w końcu podjąć. Czas jednak działa na naszą niekorzyść. Pozostaje więc pytanie, czy Nora poradzi sobie ze swoimi upiorami z przeszłości...

    Książka Ruth Ware ma wszystko, co powinien mieć dobry thriller: mroczny klimat, charyzmatyczni bohaterowie, wartka akcja i wciągająca fabuła. Odniosłam jednak wrażenie, że sam przebieg wieczoru panieńskiego mógł być bogatszy. Zabrakło mi w tym miejscu kilku dialogów więcej, kilku zagadek czy tropów. Krótko mówiąc: książka skończyła się za szybko. Autorka zdecydowała się na prowadzenie dwóch linii czasowych, co zdecydowanie zdynamizowało całość. Wiedząc, że z bohaterami stało się coś złego, czytelnik przyspiesza czytanie relacji z wieczoru panieńskiego, żeby w końcu dowiedzieć się, jak do tego doszło i kto jest winien. Okazuje się jednak, że wskazanie oprawcy wcale nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.

    "W ciemnym, mrocznym lesie" to przyjemna lektura dla wszystkich fanów thillerów. Można ją spokojnie przeczytać w ciągu dwóch wieczorów i świetnie się przy tym bawić. Polecam! :)


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu:



poniedziałek, 25 lipca 2022

PRZEDPREMIEROWO: "Nie ufaj mu" Remigiusz Mróz

 


    Od wydarzeń opisanych w "Wybaczam Ci" minął rok. Ina Kobryn powoli układa sobie życie na nowo. Jednak pozory życiowej stabilizacji momentalnie odeszły w zapomnienie. Jedna niemądra decyzja przesądziła o tym, że Ina bynajmniej nie będzie cieszyć się spokojem w najbliższym czasie. Problemy zaczynają się nawarstwiać, a wraz z nimi pojawia się coraz więcej pytań... W międzyczasie siostra Iny przygotowuje się do ślubu z Gracjanem Pabstem. Jednak decyzja o zamążpójściu musi zostać gruntownie przemyślana, bowiem dziewczyna otrzymuje wiadomość o treści: "nie ufaj mu". Kto jest nadawcą wiadomości? Dlaczego i przed czym ostrzega?

    Zarówno "Wybaczam Ci" jak i "Nie ufaj mu" nie są typowymi kryminałami. Zagadka, owszem, jest i to niejedna, ale droga do jej rozwiązania wygląda zupełnie inaczej niż w klasycznej konwencji, gdzie znajdziemy detektywa czy komisarza. W "Nie ufaj mu" cały ciężar mierzenia się z okrutną rzeczywistością na swoje barki przyjmuje Ina. Przyznać trzeba, że Remigiusz nie oszczędza swoich bohaterów... Ina, która była oszukiwana przez większość swojego życia, kolejny raz pada ofiarą niedopowiedzeń, kłamstw i zdradzieckiego milczenia. Czytelnik wraz z główną bohaterką dochodzi do momentu, w którym już nie wie, komu może ufać, jakie słowa są ważniejsze, a jakie bezwartościowe, gdzie leży prawda, a gdzie obłuda... 

    Od samego początku spodziewałam się, kto będzie winien, co teoretycznie nie świadczy dobrze o książce, której potęga tkwi w tajemnicy. Jednak w tym przypadku, biorąc pod uwagę problem, jaki został tu opisany i pewnego rodzaju ostrzeżenie dla wszystkich czytelników, jestem usatysfakcjonowana lekturą. Bez wątpienia akcja toczy się dynamicznie, nie ma tu miejsca na nudę nawet jeżeli przewidzicie zakończenie książki. Ponowne spotkanie z bohaterami "Wybaczam Ci" sprawiło mi wiele frajdy i umiliło dosłownie dwa wieczory (bo książki Remigiusza zawsze czytam w ekspresowym tempie - trudno się od nich oderwać). Jeżeli jesteście ciekawi, co Pabst ma za uszami, czy Ina poradzi sobie z kolejnymi kłodami, jakie życie rzuca jej pod nogi i czy ostatecznie Julia wyjdzie za mąż - koniecznie sięgnijcie po "Nie ufaj mu". Z mojej strony nie pozostaje mi nic innego jak polecić Wam tę przyjemną, pełną zagadek lekturę. :)


Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu:

                                                           

A "mrozowy" pakiet w dobrej cenie możecie znaleźć tutaj: Mrozowy Pakiet





poniedziałek, 11 lipca 2022

"Zły" Leopold Tyrmand

 


    Lato to szczególny czas, kiedy chętniej sięgamy po książki i uciekamy do tych gatunków, które są dla nas najprzyjemniejsze. W moim przypadku mowa o kryminałach - w końcu to właśnie one mrożą krew w żyłach, a latem takie ochłodzenie przydaje się jak nigdy! :) Obserwując wypożyczenia w katalogach lokalnych bibliotek zauważyłam, że nie tylko ja namiętnie czytam kryminały. Warto jednak przyjąć strategię sięgania po nieco starsze pozycje, bo te nie raz mogą zaskoczyć... I właśnie takim zaskoczeniem był dla mnie "Zły" Leopolda Tyrmanda.

    "Zły" to książka, która została wydana w 1955 roku. Była jedną z najchętniej czytanych pozycji, choć to stwierdzenie pewnie nie oddaje w pełni ogromu popularności, jaki wówczas zyskała ta książka oraz jej autor. Tyrmanda porównywano do Marka Hłaski, co samo w sobie było największym komplementem. A o czym opowiada ten literacki fenomen powojennej Polski?

    Główną bohaterką "Złego" jest Warszawa, opisana barwnie i z rozmachem. Niektóre opisy kojarzyły mi się z tym obrazem miasta, jaki został przedstawiony u Żulczyka czy u Twardocha, choć oczywiście mowa o trzech różnych okresach. Jednak ich wspólnym elementem jest ukazanie tych stron miasta, które bynajmniej nie stanowią jego zalet. Warszawa niebezpieczna, tajemnicza, będąca zagrożeniem, wzbudzająca strach i niepokój - to drugie oblicze miasta, o którym nie chcemy wiedzieć...

    "Zły" nie jest łatwą powieścią. Łączy w sobie wiele gatunków, choć zwykle klasyfikowany jest jako kryminał. Wartka akcja przeplata się z długimi, zawiłymi opisami Warszawy. Można odnieść wrażenie, że wszystkie elementy powieści są podporządkowane głównej bohaterce (Warszawie), nie powinny więc zbyt długo zajmować czytelników, bo odciągnęłyby ich uwagę od tego, co najważniejsze. 

    Powieść Tyrmanda to mieszanka historii, sentymentu, romansu, kryminału i wielu innych składników - nie sposób wymienić ich jednym tchem. Myślę, że w tej historii każdy znajdzie coś dla siebie, choć trzeba podkreślić, że fani współczesnych kryminałów raczej nie będą zadowoleni. "Zły" to powieść dbająca o artyzm, o wrażenia estetyczne i sztukę języka. Współczesne kryminały skupiają się na zaskakującej akcji, która rozwija się szybko i nie pozwala odłożyć książki na dłużej. "Zły" jest jednak opowieścią wymagającą delektowania się bez pośpiechu. Książkę serdecznie polecam wszystkim, z małą jednak uwagą, aby mieć świadomość, po jaki utwór sięgamy. :) 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:



środa, 6 lipca 2022

Dla każdego coś dobrego! Wakacyjne zapowiedzi książkowe :)

 Cześć, dzień dobry! :)


Wakacje rozkręciły się już na dobre, w związku z tym najwyższa pora na garść nowości z księgarskich półek. Oto propozycje, które od razu przykuły moją uwagę. Mam nadzieję, że przypadną do gustu również Wam: 




Mała kawiarnia w Tokio pozwala swoim gościom na podróż w czasie. Pod warunkiem, że wrócą, zanim wystygnie kawa.

Światowy bestseller. Ponad milion sprzedanych egzemplarzy.

A gdyby móc cofnąć się w czasie? Gdyby choć na chwilę wrócić do przeszłości i spróbować coś wyjaśnić, czemuś zaradzić, spotkać się z kimś, może po raz ostatni…

W małej bocznej uliczce w Tokio ukryła się klimatyczna kawiarnia, która od ponad stu lat serwuje starannie parzoną kawę. Krążą pogłoski, że swoim klientom oferuje też wyjątkową możliwość podróży w czasie.

W „Zanim wystygnie kawa” spotykamy cztery osoby, z których każda ma nadzieję skorzystać z tej oferty. Ktoś chce się skonfrontować z dawną miłością, ktoś powrócić do czasów sprzed utraty pamięci, zobaczyć się z siostrą, spotkać córkę, której nigdy nie było okazji poznać.

Wszystko może się wydarzyć, ale pod wieloma warunkami. Najważniejszy: musisz wrócić, zanim wystygnie twoja kawa.

Premiera: 13.07.2022




Udawany związek pary naukowców i siła przyciągania, której nie da się racjonalnie wytłumaczyć.

Olive Smith, doktorantka na wydziale biologii Uniwersytetu Stanforda, jest inteligentna i utalentowana, ale też niepozbawiona kompleksów. Niedawno zerwała ze swoim chłopakiem Jeremym. Aby udowodnić swojej przyjaciółce Anh, że nic ich już nie łączy – w końcu naukowców interesują tylko namacalne dowody – Olive postanawia pocałować pierwszego mężczyznę, którego spotka na swojej drodze.

Jej wybór pada na doktora Adama Carlsena, przystojnego i genialnego wykładowcę. O dziwo, największa gwiazda Uniwersytetu Stanforda, a zarazem czołowy wydziałowy tyran i postrach studentów zgadza się udawać jej chłopaka. Kiedy sprawy przybierają zły obrót podczas wielkiej konferencji naukowej, zagrażając całej karierze Olive, Adam znowu ją zaskakuje, oferując swoje wsparcie oraz… jedną niezapomnianą noc.

Nagle ten niewielki eksperyment przeradza się w odkrycie stulecia. A Olive dowiaduje się, że jedyną rzeczą trudniejszą niż próba ujęcia miłości w naukowe ramy jest zmierzenie się z własnymi uczuciami.

Premiera: 27.07.2022



To lato będzie miało smak halloumi.

Pasją Frei jest gotowanie i choć pracuje w restauracji Taste of the Mediterranean, nie czuje się tam doceniana. Gdy sernik według jej autorskiego przepisu pojawia się w menu, ale zostaje podpisany imieniem kolegi, wściekła i zawiedziona Freya rzuca pracę, a przy okazji także swojego chłopaka. W tym samym czasie dostaje wiadomość o zakwalifikowaniu się do wymarzonego konkursu kulinarnego.

Freya wyjeżdża na daleką i nieziemsko piękną cypryjską wyspę, gdzie w towarzystwie sześciorga współzawodników będzie oddawać się kulinarnej pasji w lokalnej tawernie. Słońce, plaża i wyjątkowy smak kuchni śródziemnomorskiej – w tej chwili o niczym więcej nie marzy. A z całą pewnością nie potrzebuje faceta! Najważniejsze jest przecież zwycięstwo w konkursie. Tylko czy Freya będzie w stanie kierować się rozsądkiem? A może nowe, pobudzające wyobraźnię smaki sprawią, że zapomni o całym świecie?

Premiera: 13.07.2022



Książka – legenda. Najpoczytniejszy kryminał napisany w czasach PRL-u. A tak naprawdę niezwykle inteligentny opis Polski Ludowej, przebrany w strój ni to kryminału, ni to romansu, ni to westernu. Zaczyna się od tajemniczych napadów. Z tym, że wszyscy atakowani – to bandziory. Ludowa milicja staje na głowie, by dostać jedynego sprawiedliwego, szeryfa bez twarzy, który sprawia, że ludzie zaczynają się czuć bezpieczni. Podziemny światek Warszawy rusza na wojnę. Bohater ma tylko jeden znak rozpoznawczy, niezwykłe, świetliste spojrzenie. A dodatkowo w tle historia miłosna, której osią jest Marta Majewska, niechcący wciągnięta w przestępcze życie Warszawy.

Premiera: 07.09.2022 (recenzja Złego w starej szacie graficznej wkrótce pojawi się na blogu)


To tyle ode mnie. Przeglądając książkowe zapowiedzi zauważyłam, że największy wybór czytelnicy będą mieć w gatunkach: romans, kryminał i fantastyka. Ja, co prawda, rzadko sięgam po romanse, ale akurat wyjątkowo mam na nie ochotę, stąd w moich zapowiedziach pojawiły się takie tytuły jak Miłość ma smak halloumi czy The love hypothesis. :) 


A Wy na jakie książki czekacie? Dajcie znać w komentarzu! :)



niedziela, 19 czerwca 2022

Pojedynek mistrzów słowa, czyli Karol Irzykowski vs. Sławomir Koper

 


    Każdy, kto kiedykolwiek otworzył podręcznik do języka polskiego doskonale wie, że sylwetki słynnych pisarzy są konstruowane dość osobliwie. Tadeusz "Boy" Żeleński powiedziałby, że wystawiamy autorom lektur szkolnych pomniki, tzn. idealizujemy ich, tworzymy mity, zakłamujemy rzeczywistość. Dlaczego tak się dzieje? Na to pytanie próbował odpowiedzieć m.in. Jerzy Szaniawski w swoim genialnym dramacie pt. Żeglarz. Inni twórcy, tacy jak "Boy" czy współczesny nam Sławomir Koper ujmują ten problem w nieco inny sposób. Zamiast zastanawiać się, dlaczego tak się dzieje, Sławomir Koper aktywnie "odbrązawia" pisarzy, co nierzadko spotyka się z krytyką... Na przykład w komentarzach pod banerami promującymi najnowszą książkę Kopra pojawiają się głosy oburzonych czytelników, którzy sprzeciwiają się "wyciąganiu brudów" na światło dzienne.

    Najbardziej zacięty spór z "Boyem" toczył Karol Irzykowski, który w Beniaminku oskarża Żeleńskiego o nieetyczne rozsiewanie plotek, o pisanie na temat nieaktualnych już spektakli teatralnych (co kłóci się z ideą krytyki literackiej, która w przekonaniu Irzykowskiego winna dotykać spraw aktualnych i najnowszych), o żerowanie na cudzych błędach życiowych i o wykorzystywanie skandalu w celu własnych korzyści finansowych (napędzanie sprzedaży książek). „Boy” jednak broni się trafną uwagą, że pisarz: „w miarę przybywania coraz to nowych faktów, rewelacji, oświetleń wstaje przed oczyma każdego pokolenia wciąż nowy i wciąż fascynujący – nie posąg z brązu, ale żywy człowiek". Myślę, że pod ostatnim cytatem podpisałby się również Sławomir Koper. 

    Szokujące tajemnice autorów lektur szkolnych to najnowsza książka Sławomira Kopra. Jak sam tytuł wskazuje, autor wziął na tapet sylwetki znanych pisarzy, choć już we wstępie podkreślił, że nie są to zwykłe biografie. W omawianej książce znajdziecie przede wszystkim te fakty z życia autorów lektur szkolnych, które nierzadko są wstydliwe. W końcu encyklopedyczne formułki nigdy nie będą tak kuszące jak mało popularne szczegóły z życia danego pisarza. Specyfika ludzkiej natury ciągnie nas do tego, co znajduje się w cieniu, co jest sekretem, zagwozdką lub porażką, wstydem czy kompromitacją. Olga Tokarczuk, mówiąc o literaturze popularnej, wypowiedziała zdanie, które wpasowuje się również w kontekst sporu „Boya” i Irzykowskiego (czy Kopra i Irzykowskiego): „Jeżeli jest coś, co działa na ludzi to znaczy, że należy to wykorzystać”. 

    Myślę, że Sławomir Koper jest zafascynowany zderzeniem wybitnej twórczości, uszlachetniającej człowieka z szarą prozą codzienności, z którą pisarze często sobie nie radzili, uciekając w płomienne romanse, liczne używki czy alkohol. Szokujące tajemnice autorów lektur szkolnych to fascynująca opowieść o ludzkich słabościach i pokusach, z którymi walczyć muszą nawet najwybitniejsi tego świata. Jest to książka, która z jednej strony bawi, a z drugiej rodzi w naszej głowie bardzo ważne pytania, np. na temat stosowania określonych narracji w szkole, o przekłamywaniu biografii czy wartościowaniu życia człowieka. 

    Nie powiedziałam nic konkretnego na temat treści książki, ponieważ naprawdę nie chcę pozbawiać Was radości odkrywania. W ramach rekompensaty za to milczenie, załączam spis treści:

  • „Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę”. Gustaw i Maryla. Prawda i legenda o największej romantycznej miłości Mickiewicza
  • Ku pokrzepieniu serc i sakiewki. Mały rycerz i jego dziurawe kieszenie. Henryk Sienkiewicz w wersji finansowej
  • Urszulka w ogóle nie istniała, a Jan Kochanowski nie tylko wielkim poetą był, ale i zamożnym przemysłowcem?  To wszystko lipa?
  • Mikołaj Rej. Pieniacz, żarłok i patriota. Żywot człowieka nie do końca poczciwego.
  • Gabriela Zapolska. Wszystkie sezonowe miłości autorki „Moralności pani Dulskiej”
  • Józef Kraszewski. Pracoholik – rekordzista. Największy szpieg wśród pisarzy i najskuteczniejszy agent wpływu warszawskiej finansjery
  • Janusz Przymanowski. Czterej pancerni i bujda na resorach. Komunistyczna bezpieka na tropach najpopularniejszego pisarza PRL-u.
  • Tańczący z faktami. „Jedyny prawdziwy polski Indianin”. Stanisław Supłatowicz -  Sat – Okh i jego piętrowe konfabulacje.
  • Amazonia, Tahiti i Madagaskar. Arkady Fiedler. Podróżnik, odkrywca, wieczny emigrant. Dywizjon 303 i  Patriotyczny Ruch ocalenia Narodowego.


    Trzeba przyznać, że wygląda to naprawdę kusząco! Serdecznie polecam i czekam na Wasze opinie. :)



Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu:




piątek, 10 czerwca 2022

Nowe wydanie Ani!

 


    Chyba każdy z nas zgodzi się, że już od ładnych paru lat wydawnictwa prześcigają się w wydawaniu coraz to nowszych i piękniejszych wznowień serii Ani z Zielonego Wzgórza. Być może przyczynkiem do odkurzenia historii o Ani był serial Ania, nie Anna, być może przyczyniła się do tego medialna burza, jaka powstała wokół nowego tłumaczenia Ani - Anne z Zielonych Szczytów. Jednak moim zdaniem seria o rudowłosej dziewczynce nigdy się nie zestarzała - tak zwyczajnie. Ania rozczula i bawi każde kolejne pokolenie, czym zasłużyła sobie na "wieczną młodość".


Pamiętam opowieści mojej mamy, która próbowała przekonać babcię do czytania książek. Babcia wzbraniała się przez dłuższy czas, ale w końcu uległa. Sięgnęła po Anię i przepadła! Zaniedbywała obowiązki domowe na rzecz czytania. Co więcej, płakała przy tej serii! To najlepszy dowód na to, że bez względu na wiek do Zielonego Wzgórza zawsze wraca się z nostalgią, sentymentem i niejednokrotnie ze ściśniętym gardłem...

W drugiej części przygód Ania wchodzi w dorosłe życie. Podejmuje swoją pierwszą wymarzoną pracę, choć targają nią wątpliwości i poczucie strachu. Główna bohaterka próbuje swoich sił w nieznanych jej dotąd obszarach działalności, starając się jednocześnie za wszelką cenę zachować dziecinną radość życia. Chyba wszyscy wiemy, jakie to trudne... Bez względu na czasy, w których żyjemy. Ania udowadnia, że można pozostać sobą w szalonym świecie. 


Wydanie, które dziś prezentuję, to propozycja Wydawnictwa MG. Książka jest w twardej oprawie z przepiękną, klimatyczną wklejką. W środku znajdują się ilustracje - nie są one kolorowe, ale w przypadku tej książki nie uznaję tego za minus. Takie "ołówkowe" rysunki podkreślają czasy powstania powieści, pozwalają lepiej wczuć się w fabułę i uatrakcyjniają całość. Myślę, że wystarczy ledwie rzut oka na okładkę, żeby przekonać się do tego wydania. Wygląda naprawdę fenomenalnie! 


Jeżeli jeszcze nie znacie drugiej części przygód Ani, koniecznie musicie to nadrobić! A nie będzie ku temu lepszej okazji niż teraz, gdy na rynku wydawniczym znajduje się taka perełka. :) 


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu: 




czwartek, 26 maja 2022

Lektury szkolne - "Zemsta" i "Klechdy sezamowe"

 


    Chyba każdy z nas ma półkę uginającą się od ciężaru klasyki, w tym również szkolnych lektur. Za profesjonalne opracowania uznaje się, co prawda, wydania Biblioteki Narodowej, ale próżno szukać biblioteczki, w której nie znajdzie się przynajmniej jedna lektura szkolna z Grega. :) Wróćmy zatem do szkolnej ławki i sprawdźmy, co zyskujemy, kupując takie wydania lektur szkolnych.

    "Zemsta" Aleksandra Fredry pojawiła się na tegorocznym egzaminie ósmoklasisty. Jest to wyjątkowy utwór, powstały w czasach literackiego patosu, co czyni go jeszcze wartościowszym (bo, być może, bardziej zagadkowym). Myślę, że treść "Zemsty" wszystkim jest doskonale znana - komedia wykorzystująca wszystkie rodzaje humoru, traktująca o dwóch zwaśnionych sąsiadach, którzy za sprawą przeróżnych perypetii w końcu dojdą do porozumienia. 

    "Klechdy sezamowe" Bolesława Leśmiana to zbiór baśni, których źródeł należy szukać na Dalekim Wschodzie. To naprawdę przyjemna lektura i bardzo miła odmiana od baśni Andersena, braci Grimmów czy Perraulta. Przyznaję, że nie znałam wcześniej tych baśni, nie czytałam ich w dzieciństwie (albo nie pamiętam), ale już nadrobiłam braki i jestem pod ogromnym wrażeniem bogactwa tych utworów. Są to teksty, które czuje się wszystkimi zmysłami! Oczywiście, jak to w baśniach bywa, z każdego tekstu czytelnik wyniesie dydaktyczne dobro w postaci pięknego przesłania, przestrogi, wskazówki... 

    Nie rozpisywałam się na temat treści utworów, ponieważ te raczej każdemu są znane. A jeśli nie to radzę migiem nadrabiać! Lepiej jednak wspomnieć w tym miejscu o samym wydaniu. Wydawnictwo Greg, podobnie jak w repetytorium ósmoklasisty, wskazuje czytelnikowi (uczniowi), na co powinien zwrócić szczególną uwagę, co zapamiętać i co najprawdopodobniej może pojawić się na egzaminie. Mowa tu o tak zwanych "pewniakach na teście". Informacje o bohaterach utworów, o motywach czy o cechach danego rodzaju lub gatunku literackiego zostały zestawione w tabelkach, dzięki czemu wszystko jest przejrzyste i czytelne. Treści zostały ułożone w taki sposób, aby jak najbardziej ułatwić uczniowi pracę z tekstem i szybką powtórkę przed lekcją czy przed sprawdzianem. W środku znajdują się również rysunki i zdobienia stron, a całość wygląda naprawdę estetycznie. Cieszę się kolejnymi "Gregami" na mojej półce, a Was gorąco zachęcam do sięgnięcia po nowe, uzupełnione wydania "Zemsty" i "Klechd sezamowych". :)


Za egzemplarze do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu: