sobota, 13 stycznia 2018

TOP 5 - Książki, które mnie wzruszyły

Cześć!

Postanowiłam od czasu do czasu zamieścić tutaj post o książkach, na które zwróciłam szczególną uwagę. Pierwszy post z tego cyklu będzie dotyczył tych książek, przy których wylałam wiadro łez. Oczywiście nie twierdzę, że wszystkich wzruszą te historie, ale możecie spróbować. Zapraszam na pięć książek, które zmusiły mnie do płaczu! 

1. "Zielona Mila" Stephen King




Większość osób zapewne zna tę historię - z książki lub filmu. Ja postanowiłam najpierw sięgnąć po książkę. Płakałam przez ostatnie 50 stron... Na końcówce nie widziałam już tego, co czytam. Historia John'a Coffey'a, który został oskarżony o morderstwo i gwałt dwóch dziewczynek, jest nieprawdopodobnie wzruszającą opowieścią nadrzędnego klawisza Paula Edgecombe'a, który próbuje pozbyć się demonów przeszłości. "Zielona Mila" jest nie tylko wyciskaczem łez, lecz także świetnie napisaną powieścią! Stephen King to autor, który zdecydowanie zasługuje na miano mistrza. Przekonajcie się sami! Polecam. :)

2. "Słowik" Kristin Hannah




Przeczytałam sporo książek, których akcja rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej. Niektóre z nich szokują, inne wzruszają... "Słowik" robi jedno i drugie. Jest to historia dwóch sióstr, które bardzo się od siebie różnią. Jednak łączy ich ten fakt, że obie działają na rzecz ruchu oporu. Francja w czasach drugiej wojny światowej jest tłem tej opowieści, chociaż "tło" nie jest najodpowiedniejszym wyrazem... Autorka nawet na moment nie pozwala czytelnikowi zapomnieć o makabrycznych czasach, kiedy ludzie walczyli o życie. Ale "Słowik" to nie tylko nauka historii. To także piękna opowieść o walce, miłości, przyjaźni, rodzinie... Z całego serca ją polecam! 

3. "Ojciec Goriot" Honore de Balzac


"Ojciec Goriot" to historia staruszka nad życie kochającego swoje córki. Niestety, młode kobiety nie odwzajemniają tego uczucia. Wykorzystują ojca jak tylko mogą i nie mają wyrzutów sumienia. Ta XIX - wieczna powieść uczy czytelnika szacunku do własnej rodziny, ale też do drugiego człowieka. Jest to klasyk, który trzeba znać! Każdy czytelnik uroni łezkę. :)

4. "Żona plantatora herbaty" Dinah Jefferies




Tę książkę przeczytałam już dość dawno, a recenzję możecie znaleźć na blogu. Pisałam w niej o tym, jak bardzo płakałam. I uwierzcie mi, że do tej pory pamiętam większość tej historii. Do tej pory mnie to wzrusza. Mam nadzieję, że kiedyś o niej zapomnę, żeby kolejny raz zagłębić się w świecie Cejlonu, plantacjach herbaty i tajemnic, które pojawiają się w życiu głównej bohaterki. "Żona plantatora herbaty" to, tak jak "Słowik", powieść historyczna. Jednak nie znajdziecie tutaj historycznych wydarzeń, ale raczej opis życia, jakie ludzie wiedli na Cejlonie w latach 20. i 30. XX wieku. I, oczywiście, wzruszy Was do łez. :)

5. "Ogniem i mieczem" Henryk Sienkiewicz




Tyle razy już próbowałam Was przekonać do tej powieści... Czekam na to aż w końcu ktoś mi powie: "Ania, miałaś rację! Ta książka jest niesamowita!". "Ogniem i mieczem" to też powieść historyczna, której akcja rozgrywa się w wieku XVII i skupia się na konfliktach polsko-ukraińskich oraz wojnach kozackich. Sienkiewicz wspaniale połączył tło historyczne z wątkiem romantycznej miłości Heleny Kurcewiczówny i Jana Skrzetuskiego. Pojawia się jednak Bohun - porywczy Kozak, który zamierza wziąć Helenę za żonę. Splot konfliktów, wartka akcja, ucieczki, walki, radości i smutki... To wszystko sprawia, że "Ogniem i mieczem" jest tak wyjątkową powieścią. Losy bohaterów na długo zapadną Wam w pamięć, a przedstawiona historia poruszy Wasze serca. Polecam! 

To tyle, jeżeli chodzi o wyciskacze łez. Napiszcie w komentarzu jakie książki Was wzruszyły i dlaczego. :)

8 komentarzy:

  1. Zielonej mili oglądałam tylko ekranizację ale płakałam jak dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego tytułu. Zieloną milę kojarzę z ekranizacji, ale nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słowik <3 Niesamowita książka, do której na pewno wrócę...
    Czekam na cud, kiedy to powieści Sienkiewicza staną się moimi ulubionymi. Wydaje się to bardzo nieosiągalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przestań! :D Sienkiewicz nie jest zły. Wszyscy się zniechęcają po "Krzyżakach" albo "Potopie"... Tymczasem "Ogniem i mieczem" jest świetne, naprawdę. :)

      Usuń
  4. Niestety żadnej nie czytałam, ale sądzę, że Słowik na pewno by mnie wzruszył. Ogniem i mieczem oglądałam film i przyznaję, wzruszył mnie
    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zieloną Milę" zaczęłam, ale mam wrażenie, że byłam zbyt młoda. Myślę, że w tym roku sięgnę po nią ponownie i tym razem dokończę ją!
    Pozdrawiam, Daria z book-night

    OdpowiedzUsuń
  6. "Zielona Mila" bardziej wzruszyła mnie jako film. Może dlatego, że oglądałam go jeszcze jako dziecko. ;) "Złodziejka książek" byłaby u mnie na pierwszym miejscu takiej listy!


    Zapraszam do mnie - smieszna-nazwa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Złodziejkę książek" mam na liście MUST READ na ten rok. Zobaczymy jak na mnie zadziała. :D

      Usuń