sobota, 19 sierpnia 2017

Wyniki konkursu urodzinowego

Dzień dobry!

Dziękuję wszystkim za udział w urodzinowym konkursie oraz za wszystkie życzenia. Oby się spełniły! ;)



Nie przedłużając, zwycięzcą konkursu jest...

DYCIA

Gratuluję! Już wysyłam do Ciebie wiadomość i czekam na adres do wysyłki. :)

Zaczytanego weekendu! ;)


czwartek, 17 sierpnia 2017

"Dwór mgieł i furii" Sarah J. Maas

Po ocaleniu Prythianu, Feyra i Tamlin mogą w końcu zająć się swoimi sprawami. Planują swój ślub, a potem życie na zasadzie "żyli długo i szczęśliwie". Jednak Feyrą targają pewne wątpliwości... Dziewczyna nie widzi siebie w roli księżniczki. Ponadto drzemiące w jej nowym nieśmiertelnym ciele moce dają się we znaki, a Rhysand upomina się o spłatę długu. Feyra po raz kolejny będzie musiała stawić czoła niebezpieczeństwom, które czyhają na każdym kroku. Komu tym razem będzie mogła zaufać, a kto okaże się wrogiem?


Druga część "Dworu cierni i róż" została okrzyknięta jedną z najlepszych książek dla młodzieży, która w stu procentach przebiła pierwszą część. "Dwór cierni i róż" bardzo mi się spodobał. A jak wypadła druga część?

Sarah J. Maas kolejny raz zaskakuje czytelnika niesamowitym stopniowaniem napięcia, nietuzinkową fabułą oraz wyrazistymi bohaterami. Dodając do tego świetny styl pisania można zaryzykować stwierdzenie, że ta autorka jest jedną z najlepszych (o ile nie najlepszą) pisarką książek fantasy. "Dwór mgieł i furii" oczarował mnie przede wszystkim wątkiem miłosnym, który moim zdaniem ewoluował. W poprzedniej części było bardziej cukierkowo, mało prawdopodobnie i po prostu nieco kiczowato. Natomiast w drugiej części wątek ten jest poprowadzony bardzo starannie, uczucie rozwija się w odpowiednim tempie, co czyni je bardzo wiarygodnym. 

Muszę również wspomnieć o dawce dobrego humoru, który znajdziemy w dialogach. Niejednokrotnie zaśmiewałam się podczas czytania tej książki, ponieważ Sarah J. Maas unika przesłodzonych rozmów bohaterów, co bardzo mi się podoba. Zamiast nieustanych wyznań miłosnych czytelnik może delektować się sarkazmem, dowcipami czy konkretnymi wyznaniami. Uważam, że takie rozwiązanie jest bardzo dobre.

"Dwór mgieł i furii" u większości czytelników wzbudził takiego kaca książkowego, że od razu musieli kupić trzecią część, która jest dostępna w wersji anglojęzycznej już od maja br. Muszę przyznać, że książka kończy się w takim momencie, że sama chętnie od razu poznałabym dalsze losy bohaterów... Ale szczerze mówiąc, pierwsza część bardziej mi się podobała ze względu na więcej akcji. Druga część, choć obszerniejsza, jest jednak mniej obfita w zapierające dech w piersi wydarzenia. Nie znaczy to, że jest gorsza, ale ja jednak wolę "Dwór cierni i róż". Z niecierpliwością czekam na kolejną część w polskiej wersji językowej.

Jeżeli jeszcze nie czytaliście "Dworu mgieł i furii" koniecznie musicie nadrobić zaległości. Gwarantuję, że książka zafunduje Wam wiele godzin przyjemności i... kaca książkowego! :)



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

"Tajemnica wyspy Flatey"

 Islandzka wiosna. Zapach morza, krzyk ptaków, foki, ryby, przenikliwy wiatr. Wśród burzliwych wód zatoki Brei∂afjör∂ur, wśród skał i tysięcy małych wysepek znajduje się Flatey. Na wyspie Flatey wieki temu wybudowano maleńką osadę. Odniesiesz wrażenie, że czas tu zwolnił biegu. Z dala od zgiełku wielkiej cywilizacji mieszkańcy żyją tu w spokoju, w ciszy, bez pośpiechu i w zgodzie z rytmem natury. Małomiasteczkowej sielanki osady nic nie zakłóca. Aż do chwili znalezienia zwłok na morskim wybrzeżu.

Już wkrótce Kjartan, którego zadaniem jest wyjaśnienie tej śmierci, uświadamia sobie, że nie ma do czynienia z ofiarą wypadku



"Tajemnica wyspy Flatey" może być kłopotliwa dla czytelników głównie ze względu na skomplikowane nazwy wysp albo chociażby imiona i nazwiska bohaterów. Autor książki jest Islandczykiem i właśnie na Islandii toczy się akcja tego kryminału - choć lepiej nazwać tę książkę powieścią detektywistyczną, bowiem nie mamy tu do czynienia z typowym kryminałem, a ze stopniowym odkrywaniem zagadek, zgłębianiu historii i poszukiwaniu sprawcy.

Na uwagę zasługuje klimat, jaki panuje w książce. Bohaterowie znajdują się na niewielkiej wyspie, gdzie ludzie żyją w specyficzny sposób. Ich życie kręci się wokół tradycji, dlatego tak ważne jest, aby przyjezdna osoba szybko się odnalazła w nowym środowisku. Mieszkańcy tego miejsca zachowują się dziwnie - każdy ukrywa jakiś sekret. Mnóstwo tajemnic, niewyjaśnionych zagadek przeszłości i niedopowiedzeń sprawiają, że czytelnik czuje się zaintrygowany.

Akcja tej książki płynie wolno, autor nie spieszy się z odkrywaniem kolejnych tajemnic, pozwala czytelnikowi na zastanowienie się. Moim zdaniem to tempo jest trochę zbyt wolne, ja jednak preferuję kryminały tętniące życiem i akcją. Tutaj mi tego zabrakło. Szczerze mówiąc, ten islandzki klimat nie pasuje do polskiego czytelnika... My jednak mamy inne preferencje. Zabrakło mi tu emocji, akcji oraz bardziej wyrazistych bohaterów. Na plus zdecydowanie wychodzą wszelkie powiązania z historią - wikingowie, średniowieczne manuskrypty itp.

"Tajemnicę wyspy Flatey" polecam tym osobom, które mają ochotę na oryginalną historię będącą odskocznią od klasycznych kryminałów.

Za egzemplarz dziękuję:

czwartek, 10 sierpnia 2017

Przedpremierowo: "Życie pszczół"

Piękna proza łącząca świat pszczelarski, naukę i filozofię. Praktyczny podręcznik biologii pszczół, a jednocześnie literacka apoteoza przyrody. Dzięki interdyscyplinarnemu podejściu książka zarówno dla specjalistów, jak i tych, którzy dopiero wczoraj zainteresowali się pszczołami.


Oto przed Wami kawał porządnej roboty. Książka, która jest w stanie zainteresować nawet najbardziej wymagającego czytelnika, któremu temat pszczół jest zupełnie obcy. Maurice Maeterlinck, jak sam zaznaczył na początku książki, nie stworzył kolejnego podręcznika do biologii. Ta książka jest czymś więcej. Zacznę od tego, że "Życie pszczół" jest napisane w tak bardzo komfortowy dla czytelników sposób, że naprawdę nikt się nie zmęczy czytaniem tej lektury. Zamiast skomplikowanych słów, których znaczeń nawet nie znamy, autor zaproponował prostsze rozwiązanie - niezwykłą opowieść o życiu pszczół. Uwierzcie mi, że ja o pszczołach nie wiem kompletnie nic. Zaintrygowało mnie właśnie to, że ta książka różni się od innych. Musiałam sprawdzić o co tu chodzi. 

Maurice Maeterlinck żył na przełomie XIX i XX wieku, został laureatem Nagrody Nobla w 1911 roku w dziedzinie literatury. Jego filozoficzno-przyrodnicze eseje cieszyły się w tamtym czasie ogromną popularnością. Wcale się nie dziwię, ponieważ sama jestem naprawdę zafascynowana tym, co przeczytałam. Przede wszystkim podoba mi się to, że autor niczego nie pisał na siłę. Jego fascynacja światem i inteligencją pszczół jest bardzo odczuwalna. A wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że prawdziwi pasjonaci potrafią w najlepszy sposób opowiedzieć o tym, czym się zajmują. Przede wszystkim dlatego uważam, że warto sięgnąć po tę książkę.

Zanim zaczęłam ją czytać, przez cały dzień zachwycałam się oprawą graficzną. Wydawnictwo MG kolejny raz udowadnia, że ich książki są najpiękniej wydawane. "Życie pszczół" ma twardą oprawę, napisy na przedniej okładce są złote i błyszczące, ilustracja przyciągająca wzrok. W środku również znajdziemy liczne ilustracje, które przybliżają czytelnikowi przedstawiany problem. Czcionka jest bardzo duża, co stanowi kolejne ułatwienie w zgłębianiu tajemniczego świata przyrody. Biorąc pod uwagę fakt, że książka ma prawie 500 stron, pięknie prezentuje się na półce. 

Podsumowując, z całego serca polecam Wam tę książkę. Nawet jeżeli nie interesuje Was życie pszczół, to jednak warto dowiedzieć się czegoś nowego. Moim zdaniem nikt nie pożałuje. :) 

Książka będzie miała swoją premierę 30 sierpnia. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

wtorek, 8 sierpnia 2017

"Hatidże. Tajemnice Dworu Sułtana"

Ona jest jedyną córką groźnego sułtana Selima i ukochaną siostrą sułtana Sulejmana. On przybywa z dalekiej Pragi, to Ibrahim Pargali. Jego sercem rządzi ogromna ambicja, ale i pewien sekret… Szybko staje się najlepszym przyjacielem Sulejmana i dowódcą osmańskiej armii, przed którą drży cała Europa. Gdy Pargali bierze za żonę piętnastoletnią Hatidże, tron jest niespodziewanie blisko. Jednak sułtanka Hürrem nie traci czujności…


Przeczytałam już dwa tomy z serii "Tajemnic Dworu Sułtana" i jestem nimi naprawdę zachwycona! Ale dwa pierwsze tomy dotyczyły wyjątkowej kobiety, której losy były dla mnie od samego początku wciągające. Tym razem sięgnęłam po tom VII z serii, który swoją premierę miał w lipcu bieżącego roku. Czy również tym razem wszystko było takie idealne? 

Tym razem czytelnik ma do czynienia z historią Hatidże - siostrą sułtana Sulejmana. W wieku dziesięciu lat zostaje wydana za mąż za Iskendera Paszę. Jest to, oczywiście, małżeństwo czysto polityczne, bez żadnych wyższych uczuć. Książka w dużej mierze skupia się na tym, co czuje główna bohaterka - młodziutka Hatidże. Dziewczynka nie jest w stanie zrozumieć tego, że rodzina odbiera jej dzieciństwo. Jak każda kobieta, Hatidże marzy o wielkiej miłości i ze wszystkich sił pragnie zapobiec niechcianemu małżeństwu. 

W książkach z tej serii bardzo podoba mi się to, że cała fabuła skupia się głównie na kobietach. Choć muszę przyznać, że w VII tomie jest z pewnością o wiele więcej akcji dotyczącej podbojów i typowo męskich zajęć, to jednak autorka ciągle poświęca mnóstwo stron na to, aby przybliżyć czytelnikowi losy kobiet. Ogromny atut stanowi tutaj przekaz historyczny. Szczerze powiem, że w liceum byłam na profilu humanistycznym, miałam rozszerzony program z historii i nigdy nie słyszałam nawet słowa o Hatidże czy Mihrimah. Więc sami widzicie - swoją wiedzę trzeba rozwijać na własną rękę. 

Niektóre osoby określają książki z tej serii mianem obyczajówek albo romansów. Coś w tym jest! Bo faktycznie "Tajemnice Dworu Sułtana" to seria, która opowiada o codziennym życiu oraz miłosnych podbojach i uniesieniach, ale cała akcja rozgrywa się w XVI wieku, w Imperium Osmańskim. Wiem, że są też osoby, które wyśmiewają się z takich książek. Ale moim zdaniem zdecydowanie warto po nie sięgnąć. Taka literatura jest idealna dla kobiet w każdym wieku! Po raz kolejny mogę Wam z czystym sercem polecić książki Demet Altınyeleklioğlu. :)

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:



poniedziałek, 7 sierpnia 2017

"Tajemnice Dworu Sułtana" Księga II

Hürrem ma wszystko, czego pragnęła: miłość sułtana i jedną z najważniejszych pozycji w Imperium Osmańskim.


Ale czy w świecie pełnym wielkich namiętności, ukrytych żądzy i bezpardonowej walki o wpływy sułtanka zdoła utrzymać się na szczycie? Sieć intryg zagęszcza się coraz bardziej, a w haremie Sulejmana pojawia się coraz więcej młodych i niebezpiecznych kobiet, gotowych na wszystko, by zdobyć serce wielkiego władcy.


Jest to druga część opowieści o losach Hürrem - słowiańskiej piękności, która skradła serce sułtana Sulejmana Wspaniałego. W recenzji poprzedniego tomu wspomniałam o tym, że w książce znajdziecie mnóstwo intryg i akcji, która wzbudzi w Was wszelkie możliwe odczucia. A jednak drugi tom okazał się jeszcze bogatszy w skomplikowane wydarzenia, których prowodyrką była Roksolana.

Hürrem jest już dorosłą kobietą, jeszcze bardziej chytrą i przebiegłą niż wcześniej. Choć ulokowała się na pierwszym miejscu w sypialni Sulejmana, jest powszechnie lubiana i szanowana, to doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nic nie jest wieczne. W związku z tym Hürrem ciągle dba o swoją pozycję w haremie. Tym razem jej sytuacja wygląda zupełnie inaczej, ponieważ Hürrem została matką. Od tej pory robi wszystko, co tylko może, aby zapewnić swojemu synowi odpowiednie warunki do rozwoju i... przejęcia władzy. 

Uważam, że ta księga jest zdecydowanie ciekawsza od poprzedniej. Czytelnik na tym etapie już doskonale rozumie panujące w haremie zasady oraz zna przeszłość głównych bohaterów. Nagle wszystko zaczyna się komplikować, a zafascynowany odbiorca odkrywa coraz więcej tajemnic dworu sułtana. Pomijając fakt, że książka jest wartościowa pod względem wiedzy z historii, muszę wspomnieć o tym, jak szybko płynie przy niej czas. Ta książka w ogóle nie męczy czytelnika! Powiem więcej - jest odskocznią od trudnej tematyki. Choć poznajemy mnóstwo ciekawostek historycznych, to jednak odpoczywamy w czasie czytania. A więc autorka połączyła przyjemne z pożytecznym. :)

Cudowna okładka od razu pokazuje klimat, jaki panuje w książce. W końcu mamy do czynienia z takim okresem historycznym i z takim miejscem, które obfituje w kolorowe stroje, cekiny, błyszczące niteczki itp. Naprawdę cały czas zachwycam się okładkami z całej serii o tajemnicach dworu sułtana. Myślę, że wartościowa treść i piękna oprawa graficzna powinny być wystarczająco mocnymi powodami dla Was, aby sięgnąć po tę serię. Serdecznie polecam! 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

niedziela, 6 sierpnia 2017

"Hürrem. Słowiańska odaliska"

Początek XVI wieku. Młodziutka Aleksandra, córka ruskiego duchownego, zostaje porwana przez barbarzyńców. Okazuje się, że jeden z nich z czasem zastąpi jej ojca. Wkrótce dziewczyna trafia do pałacu chana krymskiego, co przewraca jej życie do góry nogami. Młodej Rusince została przepowiedziana świetlana przyszłość u boku Sulejmana, który zakochuje się w niej bez pamięci.


Już chyba wszyscy słyszeli o serialu "Wspaniałe Stulecie", który robi furorę na całym świecie. Niewiele osób wie, że serial ten został nakręcony na podstawie książek Demet Altinyeleklioglu - tureckiej autorki sagi o wielkim Imperium Osmańskim. Warto w pierwszej kolejności sięgnąć po książkę, ponieważ to właśnie ona jest pierwowzorem tego, co podziwiamy później na ekranie telewizora. 

Pierwsza księga, która przedstawia losy Hürrem, jest niewyobrażalnie wciągająca. Mimo swojej objętości, bezproblemowo można ją pochłonąć w ciągu jednego dnia. Autorka intryguje czytelnika przede wszystkim lekkim piórem. Losy młodej, zagubionej Rusinki, która trafia do haremu Sulejmana mogą wydawać się mało interesujące dla kogoś, kto nie lubi historii. A jednak autorka zadbała o to, aby każdy znalazł w tej opowieści coś dla siebie. Wielka miłość, zemsta, intryga czy zazdrość to tylko niektóre z licznych smaczków, których istnienia nawet byśmy nie podejrzewali w XVI wieku. 

Ta wyjątkowa lektura przedstawia czytelnikowi losy Hürrem od jej najmłodszych lat. Dzięki temu czytelnik wzbogaca swą wiedzę o liczne ciekawostki historyczne dotyczące nie tylko życia ukochanej żony Sulejmana Wspaniałego, lecz także o tym, jak ciężką drogę przeszła ta kobieta. Myślę, że Polki powinny być szczególnie zainteresowane losami Hürrem, ponieważ była ona Słowianką - tak jak my. :) 

Uwierzcie mi, że historia skrywa przed nami jeszcze mnóstwo tajemnic. Ale cieszę się, że autorka książki o Hürrem postanowiła odkryć przed czytelnikami przynajmniej cześć z nich. Po tej lekturze wiem o wiele więcej o tym okresie historycznym i o panujących zasadach w haremie sułtana. Ponadto, muszę przyznać, że Hürrem była niesamowitą kobietą. Mimo przykrych wspomnień z dzieciństwa, potrafiła pozbierać się w sobie i osiągnąć kolosalne sukcesy. Ta rudowłosa piękność to jedna z najprzebieglejszych i najinteligentniejszych kobiet historii. Naprawdę warto zapoznać się z jej losami. Książkę polecam Wam nie tylko ze względu na wartościową treść, ale także ze względu na intrygującą opowieść. 

Ostatnio zrobiła się ze mnie straszna okładkowa sroka, dlatego wspomnę jeszcze o tym, że cała seria pt. "Wspaniałe Stulecie" ma piękne okładki, od których po prostu nie można oderwać wzroku. :)

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu: