środa, 18 października 2017

"Kiedy była porządną dziewczyną" Philip Roth

Lata czterdzieste dwudziestego wieku, małe miasteczko na Środkowym Zachodzie. Lucy Nelson ma za sobą trudne dzieciństwo. W walce z uzależnieniem alkoholowym ojca, który ostatecznie trafił do więzienia, poniosła sromotną porażkę. Pomimo tego wciąż próbuje zmieniać mężczyzn wokół siebie, nawet jeśli może to doprowadzić do jej zguby.

Jednym z kolejnych „pacjentów” Lucy staje się mąż, Roy – człowiek niedojrzały i nieodpowiedzialny, życiowy nieudacznik. Czy Lucy wygra w tej nierównej walce?


Gdy była porządną dziewczyną (jedyna w karierze amerykańskiego pisarza książka z żeńską główną bohaterką) to fascynujące i przerażające zarazem studium małżeństwa, w którym dopatrywano się – co nie rzadkie u Rotha – wątków autobiograficznych. Autor Kompleksu Portnoya tym razem wyszydza prowincjonalną amerykańską pobożność i chorobliwy wręcz przymus czynienia dobra.


"Kiedy była porządną dziewczyną" to książka, od której nie można się oderwać. Z jednej strony mówi o trudnych tematach, przedstawia tragiczne losy kobiety, która była skazana na porażkę od samego początku, a z drugiej strony jest napisana tak lekkim językiem, jakby autorowi pisanie tej książki nie sprawiało żadnych trudności. Jednak są to tylko pozory, ponieważ już od pierwszych stron gołym okiem widać, że jest to bardzo wartościowa lektura.

Lucy Nelson wychowywała się w trudnych warunkach. Nienawidzi swojego ojca, któremu wszystkie złe uczynki uchodzą płazem. Ma żal do matki o to, że daje się wykorzystywać i zawsze stoi po stronie męża - nawet wtedy, kiedy powinna powiedzieć stanowcze "NIE". Lucy marzy o idealnej rodzinie - o miłości, zrozumieniu, zgodzie i domowym ognisku. Ale czy tak naprawdę możemy powiedzieć, że główna bohaterka jest kobietą idealną, zawsze dążącą do poprawy sytuacji? A może jest człowiekiem dominującym, próbującym dostosować całe otoczenie do samego siebie? Na przykładzie Lucy czytelnik może stworzyć prawdziwy profil psychologiczny typowej amerykańskiej dziewczyny - bo właśnie to było zamysłem autora. Philip Roth oskarża Amerykanów o wyolbrzymianie pewnych spraw, o chorobliwą idealizację świata, co zazwyczaj przynosi złe efekty - zamiast tych dobrych. 

Książka Rotha jest ciekawsza niż początkowo mi się wydawało, ponieważ główną bohaterkę autor stawia w obliczu wyzwań, na które nie była przygotowana. Porządna dziewczyna, którą Lucy zawsze chciała być i za którą się uważała, nagle jest odrzucona, nieakceptowana, wyszydzana. Jej życie zaczyna stawać się jednym wielkim kłamstwem, które ona sama sobie stworzyła. Philip Roth fabułę oparł na trzech rodzinach i relacjach między jej członkami. Dzięki takiej konstrukcji możemy dokładnie przyjrzeć się różnym małżeństwom, problemom natury psychologicznej oraz wszelkim macierzyńskim sprawom. 

"Kiedy była porządną dziewczyną" to opowieść o zderzeniu marzeń z rzeczywistością oraz o dojrzewaniu, do którego czasem jesteśmy zbyt wcześnie zmuszeni. Świetnie napisana powieść z ciekawą bohaterką oraz głębokim przesłaniem. Polecam.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

sobota, 14 października 2017

"Bracia Karamazow" Fiodor Dostojewski

Najgenialniejsza powieść Fiodora Dostojewskiego. Jedno z najwybitniejszych dzieł literatury światowej.

Ostatnia, najdojrzalsza i powszechnie uważana za najważniejszą powieść Fiodora Dostojewskiego.
Opowiada historię ojcobójstwa, w którą w różny sposób zamieszani są trzej synowie zamordowanego. Każdy z nich, dręczony poczuciem winy, stara się znaleźć swoje miejsce w mrocznym świecie Karamazowów.

Dostojewski był mistrzem analizy najmroczniejszych zakątków duszy ludzkiej i targających człowiekiem namiętności. W Braciach Karamazow roztrząsa odwieczne dylematy ludzkości: istnienie wolnej woli, Boga, zła, miłości.

Powieść ta uznana została przez wielu myślicieli, takich jak Zygmunt Freud czy Albert Einstein, za jedno z najwybitniejszych dzieł literatury światowej.


"Bracia Karamazow" jest ostatnią powieścią w dorobku Fiodora Dostojewskiego i jednocześnie jedną z najpopularniejszych, najmądrzejszych książek literatury światowej. Jestem kolejny raz zachwycona geniuszem Dostojewskiego, który doceniają czytelnicy na całym świecie. Twórczość tego autora zachwyciła takie osoby jak np. Bułhakow, Freud czy Einstein. Już sam ten fakt świadczy o tym, z jak wyjątkowym pisarzem mamy do czynienia. Nie przedłużając wstępu, przejdźmy do konkretów...

Głównymi bohaterami są trzej bracia - Dymitr, Iwan i Alosza. Każdy z nich posiada dość wybuchowy charakter (wyjątkiem jest Alosza, który najlepiej z nich opanował sztukę panowania nad emocjami). Bracia Karamazow są tykającą emocjonalną bombą, która w końcu wybucha. Dochodzi do morderstwa... 

Dostojewski, jak zawsze, rozwija fabułę we wszystkie możliwe strony, na wszelkie możliwe sposoby. Uwielbiam ten zabieg, ponieważ stosuje go bardzo niewielu autorów, a szkoda! Bo to właśnie dzięki wszechstronnemu rozwijaniu nawet najmniejszych wątków, powieść staje się o wiele atrakcyjniejsza dla czytelnika. To jest jeden z najmocniejszych powodów, dla których ciągle wracam do twórczości Dostojewskiego. Autor znowu przedstawia czytelnikom psychologiczny portret zbrodniarza i znowu zmusza do refleksji. Nie zabrakło tu tematyki dobra i zła, wiary, miłości, ateizmu, moralności... Miłośnicy Dostojewskiego dobrze wiedzą, że autor ten w swoich powieściach przedstawił mnóstwo perspektyw, z których można obserwować i oceniać zachowanie poszczególnych bohaterów. Chylę czoła przed literackim mistrzem, jakim jest Dostojewski. Brawo!

Być może niektórzy z Was pomyślą, że ciągłe powtarzanie tych samych motywów staje się dla odbiorcy nudne. Nic bardziej mylnego! Faktem jest, że Dostojewski stale wraca do oklepanych tematów, ale przedstawia je z kilkunastu różnych stron. Nie wiem jak można nudzić się twórczością Dostojewskiego, bowiem są to dzieła, które pamięta się przez całe życie. Uniwersalne, niesamowite arcydzieła, które otworzą Wam oczy na wiele kwestii, o których być może nigdy wcześniej nie pomyśleliście. Naprawdę warto sięgnąć po "Braci Karamazow", ponieważ jest to jedna z najbardziej wartościowych książek, jakie w ogóle powstały.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

środa, 11 października 2017

"Marlena. Błękitny anioł w garniturze" C.W. Gortner

Egocentryczka. Perfekcjonistka w każdym calu. Uparta i bezkompromisowa. Nienasycona.
Zawsze fascynowała i nadal inspiruje.

Maria Magdalena Dietrich pochodzi z niezamożnej mieszczańskiej rodziny. Chce grać na skrzypcach. Kiedy jej karierę przerywa wojna, postanawia zostać śpiewaczką. Rzuca się w barwny świat berlińskich kabaretów. Słynąca ze zmysłowej urody, głębokiego głosu, uwodzicielskich sukienek i szytych na miarę garniturów, Marlena przyciąga coraz liczniejszą publiczność i wikła się w kolejne burzliwe romanse. Taki jest początek porywającej historii…


„Marlena. Błękitny anioł w garniturze” - bogata w fakty i poruszająca powieść poświęcona jednej z największych legend złotej ery Hollywoodu. To książka o kobiecie o silnym charakterze, wielkich ambicjach i marzeniach, która odrzucała konwenanse, uwodziła świat i szła przez życie na swoich warunkach.


Kiedy sięgałam po książkę Gortnera, nie miałam pojęcia, kim była Marlena Dietrich. Nie interesuję się kinem, więc mam ogromne braki dotyczące tego odłamu kultury. Cieszę się, że dzięki tego typu książkom mogę choć trochę podciągnąć się z historii. Wydawnictwo Harper Collins kolejny raz proponuje czytelnikom wartościową lekturę poszerzającą nasze horyzonty. Panie i Panowie, poznajcie Marlenę. 

Książka jest pisana z perspektywy pierwszoosobowej - narratorem jest Marlena. Jest to kobieta, która nie miała łatwego życia. Jej matka marzyła o tym, aby córka została zawodową skrzypaczką, co było wykluczone - po pierwsze dlatego, że nie było to ambicją Marleny, a po drugie dziewczyna nie była na tyle utalentowana, aby móc pracować jako skrzypaczka. Jej największym marzeniem była kariera aktorska, czego nie akceptowała matka. Jednak Marlena była zdeterminowana, uparta i wytrwale dążyła do swojego celu. Mimo wielu przeszkód na swojej drodze, zyskała sławę i pieniądze. 

Książka Gortnera udowodniła mi, że Marlena Dietrich była naprawdę wyjątkową postacią. Lektura ta stała się dla mnie pretekstem do odkrywania tajemnic kinematografii. Gołym okiem widać, że autor książki spędził długie godziny na poznawaniu wszystkich szczegółów z życia Marleny po to, aby przekazać tę wiedzę dalej. Opisując życie tej niemieckiej aktorki, Gortner nie zapomniał o kwestiach politycznych. Kariera Marleny dynamiczne rozwijała się w okresie dwudziestolecia międzywojennego, co autor ciągle podkreśla. Wprowadzenie do swojej książki specyficznego klimatu berlińskich kabaretów i teatrów, poruszanie politycznych zawiłości czy opisywanie życia hollywoodzkich gwiazd sprawiło, że książka Gortnera okazała się świetną powieścią historyczną. Macie okazję poznać losy nie tylko Marleny, ale także m.in. Grety Garbo czy Ernesta Hemingwaya. 

Uważam, że każdy powinien zapoznać się z tą książką. Przede wszystkim stanowi ona wspaniałe przedstawienie losów Marleny Dietrich i zachęca do uczenia się historii. Naprawdę bardzo się cieszę, że zdecydowałam się sięgnąć po tę lekturę. Jestem pewna, że historia błękitnego anioła w garniturze zainteresuje Was i zainspiruje do bliższego poznania tej gwiazdy kina. 

Aby dodatkowo Was zachęcić, wstawiam tutaj link do jednej z najpopularniejszych piosenek śpiewanych przez Marlenę: 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

niedziela, 8 października 2017

Przedpremierowo! "Consolation" Corinne Michaels

Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem.
Nawet nie byłam nim zainteresowana.
Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem.Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama.

Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.


Bardzo rzadko sięgam po romanse, ponieważ nie przepadam za tym gatunkiem literackim. Denerwuje mnie przede wszystkim do bólu przewidywalna fabuła, słabo wykreowani bohaterowie no i absurdalne sytuacje takie jak miłość od pierwszego wejrzenia. Dałam szansę "Consolation" i szczerze przyznaję, że jestem w szoku! 

Miałam duże obawy przed lekturą "Consolation", ponieważ na okładce widnieje napis: "Znakomita powieść dla fanek Colleen Hoover". Nie zaliczam się do licznego grona wielbicielek twórczości Colleen Hoover, dlatego do "Consolation" podchodziłam raczej sceptycznie. Mój błąd! Okazało się, że Corinne Michaels ma o niebo lepszy styl pisania niż Hoover. Ponadto, przedstawione przez Corinne wydarzenia nie odbiegają za bardzo od rzeczywistości. Zachowanie bohaterów jest naturalne, w pełni uzasadnione i prawdziwe. A dla mnie właśnie to jest najważniejsze kryterium oceny romansów, tzn. czy proponowana historia nie jest nierealna. 

Główna bohaterka, Natalie, traci swojego męża. Zostaje sama z małą córeczką, która nawet nie miała okazji poznać ojca. Natalie jest załamana, ledwie radzi sobie z rzeczywistością. Dziecko jest jej jedyną motywacją do życia. Przyjaciel zmarłego Aarona, Liam, ma obowiązek zaopiekować się rodziną swojego najlepszego przyjaciela. Jednak z czasem troska Liama przemienia się w prawdziwą miłość do Natalie i jej córeczki. Uważam, że autorka poprowadziła akcję najlepiej, jak tylko można było to zrobić. Liam nie zakochuje się w Natalie od razu. Ich uczucie rozkwita stopniowo, przypadkiem, powoli. Jednocześnie Natalie ma twardy orzech do zgryzienia, ponieważ niedawno straciła swojego męża. Nie ma pewności, czy uczucie do Liama jest tylko próbą ułożenia sobie życia na nowo albo bardzo silną potrzebą bezpieczeństwa w ramionach mężczyzny czy może prawdziwą miłością, która tak nagle pojawiła się na jej drodze. Dylemat ten jest rzeczywiście bardzo trudny... Taka sytuacja sprawia, że czytelniczka współczuje Natalie i zaczyna przeżywać wszystkie problemy razem z nią. 

W międzyczasie na jaw wychodzą tajemnice, o których istnieniu Natalie wolałaby chyba nie wiedzieć. Komplikują jej życie i wystawiają związek z Liamem na próbę. Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że fabuła jest naprawdę wciągająca, a bohaterowie nie wpadają bezmyślnie w wir namiętności, ale ciągle próbują poukładać życie tak, aby było im jak najlepiej. Jednak to, co najbardziej mi się podobało, to samo zakończenie. Co prawda w trakcie czytania "Consolation" przeszła mi przez głowę myśl, że takie zakończenie książki mogłoby być bardzo ciekawe, choć trochę ryzykowne... Myślałam, że autorka jednak wybierze inne rozwiązanie. A jednak nie! I to jest dla mnie najbardziej zaskakująca rzecz w tej książce. Uwierzcie mi, że po przeczytaniu ostatniej strony będziecie mocno zszokowani, a chęć sięgnięcia po drugi tom nie da Wam żyć spokojnie. Niestety, "Conviction" będzie miało swoją premierę dopiero 5 grudnia. 

"Consolation" polecam wszystkim kobietom, które mają ochotę na sięgnięcie po naprawdę dobry romans. Zapewniam, że fabuła Was nie znudzi, a bohaterowie z pewnością zapadną Wam w pamięć na długo. Radzę sięgnąć po "Consolation" bliżej premiery drugiego tomu! :)

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

środa, 4 października 2017

Październikowe nowości

Cześć!

Jak wszyscy wiemy, jesienią zawsze wychodzi mnóstwo wspaniałych książek. Zobaczcie, na co tym razem możemy zapolować.


Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia buntu wznieconego na jamajskiej plantacji przez czarne kobiety. Epicka, mroczna, poruszająca. Jedna z najlepszych współczesnych powieści o niewolnictwie i drodze do wolności.

Lilit rodzi się jako niewolnica, ale nikt nie potrafi jej zniewolić. W jej żyłach płynie „krew Kromanti, co nigdy nie zna stanu niewolnego, zmieszana z białą krwią, co zawsze zna wolność, i gna w żyłach Lilit jak pożar lasu”. Inne niewolnice dostrzegają w dziewczynie obecność ciemnych, pradawnych mocy. Patrzą w zielone oczy tej „rogatej duszy” z podziwem i przerażeniem. Widzą w Lilit sprzymierzeńca w swojej sprawie – w zaciszu pobliskiej jaskini planują bowiem rewoltę przeciwko znienawidzonemu massa, nadzorcom i batowym. Z czasem jednak niepokorna czarna dziewczyna zaczyna stanowić zagrożenie dla pozostałych negra. Jej lojalność wobec białego massa może zaprzepaścić długie przygotowania...


Doskonale przełożona na język polski przez Roberta Sudóła Księga nocnych kobiet to popis niezwykłych umiejętności literackich Jamajczyka. James po mistrzowsku oddał terror, jaki panował na jamajskich plantacjach trzciny cukrowej na przełomie XVIII i XIX wieku. Stworzył galerię kobiecych postaci, które na długo pozostają w pamięci. To książka o cierpieniu, podeptanej godności, o żądzy zemsty, ale także o marzeniach, lojalności i miłości, która może rozkwitnąć nawet w najstraszniejszym miejscu na świecie.

Premiera: 12.10.2017 r.
Wydawnictwo: Literackie



Nowa książka Szczepana Twardocha.
Wszystkie najważniejsze opowiadania.

I nic więcej nie trzeba już mówić. Reszty dowiecie się sami. 


Spis treści:
1. Ballada o pewnej panience
2. Ballada o Jakubie Bieli
3. Ewa i duchy
4. Moje życie z Kim
5. W piwnicy
6. Gerd
7. Masara
8. Dwie przemiany Włodzimierza Kurczyka
9. Uderz mnie
10. Tak jest dobrze
11. Fade to: black

Premiera: 12.10.2017 r.
Wydawnictwo: Literackie



Alicja jest w ostatniej klasie liceum, do tej pory jej życie przebiegało spokojnie, by nie powiedzieć, że nudno. Jednak los bywa przewrotny, a seria nieprzewidzianych zdarzeń rzuca ją na głęboką wodę magii i miłości. Kiedy poznaje Hadriana z Circus Lumos, wie, że nic nie będzie takie jak dawniej.

Demony atakują waszą duszę, niszczą was od wewnątrz. Budują w ludziach zło i tak  zakorzeniają się w świecie. Im więcej w ludziach ciemności, tym ciemniejszy robi się świat. Im bardziej się im poddajecie, tym są silniejsze. Pokonać je można tylko swoją własną światłością. Sercem.

Premiera: 25.10.2017 r.
Wydawnictwo: Czwarta Strona



Kiedyś wyobrażałam sobie, że moje życie jest pięciolinią, na której każda chwila zostaje zapisana w postaci odpowiednio dobranych nut. A ja niczym wybitny kompozytor codziennie dopisuję dalszą część bezkresnego utworu. Jedne dźwięki są skoczne i wesołe, inne żałosne i pełne melancholii. Wszystkie razem tworzą niepowtarzalną melodię, którą nuci moje serce.
Jednak kilka dni temu wszystko umilkło, a całość zaczęła przypominać urwany hejnał.
Wydarzenia z przeszłości zmieniły Sarę nie do poznania, odcisnęły piętno na jej poczuciu własnej wartości i zaufaniu do ludzi. Jest teraz pewna, że miłość sprowadza się jedynie do cierpienia. Przynosi ból, łzy i rozczarowanie. Przekonał się o tym także Michał, którego wykorzystała była dziewczyna.
Przypadkowe spotkanie dwóch poranionych dusz uruchamia ciąg niespodziewanych zdarzeń i pozwala im poznać życie na nowo. Budowany od lat mur, którym otaczała się Sara, zaczyna pękać za sprawą opiekuńczego Michała. ​

Premiera: 08.10.2017 r.
Wydawnictwo: Czwarta Strona



Ona jedna przeżyła. Widziała twarz mordercy. A on widział jej twarz…
Tuż przed świtem wśród niedostępnych wzgórz Nortumbrii mężczyzna zabija kobietę. A potem pilota balonu wycieczkowego. Wszyscy pasażerowie są mimowolnymi świadkami morderstwa. Dwanaście osób ginie. Jedna przeżyła. Widziała twarz mordercy – a on widział jej twarz.
Samotna, przerażona kobieta ucieka.
Nikt jej nie pomoże, bo nie ufa nikomu.
Policja jej nie ochroni, bo nie zawiadomi policji.
Dlaczego?
Wiadomo, kim jest morderca, i dlaczego ją ściga. Lecz kim jest kobieta, która ucieka? I przed czym ucieka naprawdę?

Premiera: 10.10.2017 r.
Wydawnictwo: AMBER



Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca.
To historia o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu. Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.
Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!
Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana.Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem.
Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.

Premiera: 11.10.2017 r.
Wydawnictwo: Szósty Zmysł 




Wydawałoby się, że o Jadwidze Andegaweńskiej wiadomo wszystko... Król-królowa, zmarła młodo, uznana za świętą, jej marmurowy sarkofag zna każdy, choćby z ilustracji albo fotografii.
Ale za tym gładkim wizerunkiem znajdziemy wszelkie namiętności, jakie może przeżyć człowiek oraz absolutnie niezwykłą historię.


Autorka pokazuje ją oczami najbliższych: matki, siostry, poślubionego w dzieciństwie Wilhelm Habsburg, litewskiego męża Władysława Jagiełło, a nawet postulatora procesu kanonizacyjnego Stanisław ze Skarbimierza. Każdy ją widzi inaczej... A jaka była naprawdę? Na to pytanie może odpowie sobie czytelnik, bo prawda o Jadwidze, tak jak prawda o każdym z nas jest wielobarwna, złożona, tajemnicza i własna. Możemy tylko próbować się do niej zbliżyć.

Premiera: 25.10.2017 r.
Wydawnictwo: MG




Indie, 1930 rok

Eliza spędziła dzieciństwo w Indiach,  ale po tragicznej śmierci ojca wróciła z matką do Anglii. Gdy dostaje propozycję pracy w Radżputanie, jedzie tam z radością. Eliza jest początkującym fotografem i liczy na to, że zdjęcia rodziny książęcej i mieszkańców Indii pomogą jej rozpocząć karierę. W pałacu poznaje Jaya, brata władcy Radżputany. Zafascynowani sobą szybko odkrywają, jak wiele ich łączy. Jednak jego rodzina sprzeciwia się, by związał się z Elizą, zwłaszcza że ona jest młodą wdową. Eliza i Jay będą musieli wybrać, czy dostosować się do społecznych oczekiwań i przyjętych reguł, czy iść za głosem serca.  

Wzruszająca powieść o miłości, która nie powinna się zdarzyć.   

Premiera: 18.10.2017 r.
Wydawnictwo: Harper Collins

sobota, 30 września 2017

"Żniwiarz. Czerwone słońce" Paulina Hendel

Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.

Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.​


Dajcie mi następny tom! 

Gdybym miała opisać jednym zdaniem drugi tom "Żniwiarza", powiedziałabym, że jest to lepsza, mroczniejsza i ciekawsza wersja tej historii. Miałam spore obawy czy autorka poradzi sobie z kontynuacją, ale jak widać nie było się czego obawiać. Pierwszy tom bardzo mi się spodobał, o czym już wiecie. Ale drugi tom kompletnie skradł moje serce!

"Czerwone słońce" to kontynuacja, w której autorka przedstawia głównie mroczną stronę świata żniwiarzy. Nic już nie jest pewne, każde miejsce wydaje się być niebezpieczne, a bohaterowie już nie wiedzą, komu mogą ufać... Potwory zaczynają dziwnie się zachowywać, a Pierwszy wybiera się na poszukiwanie Feliksa. Cała fabuła okazuje się być o wiele lepsza od tej z pierwszej części "Żniwiarza", co bardzo mnie cieszy. Autorka bardzo sprawnie połączyła problematykę świata fantastycznego z życiem normalnych osób i ich przyziemnymi sprawami. Pojawiają się nowi bohaterowie, równie dobrze wykreowani jak pozostali. Znajdziecie tutaj również subtelny wątek romantyczny, który wywołał u mnie szybsze bicie serca. Osoby, które "Czerwone słońce" mają już za sobą pewnie w tej chwili mi się dziwią, że aż tak to przeżyłam, ale... Losy bohaterów Pauliny Hendel bardzo mnie wciągnęły, więc nie mam się czego wstydzić. :)

Dzisiejsza recenzje będzie bardzo krótka, bo po prostu nie mam nic więcej do dodania. Jestem zachwycona i absolutnie wciągnięta w świat żniwiarzy. Jeżeli ta lektura jest jeszcze przed Wami to mogę dać Wam jedną radę: przeczytajcie "Czerwone słońce" na krótko przed premierą trzeciego tomu, ponieważ autorka skończyła w takim momencie, że kac książkowy murowany. Odkąd zamknęłam tę książkę, cały czas o niej myślę. Pani Paulino, tak się nie robi! :D 

Uważam, że "Żniwiarz" jest jednym z dowodów na to, że polska fantastyka miewa się znakomicie! Jeżeli czujecie, że ten klimat Wam odpowiada, to z pewnością będziecie zadowoleni. Akcja książki ma idealne tempo, możecie się rozkoszować treścią, a jednocześnie czytać z zapartym tchem. Odniosłam wrażenie, że "Czerwone słońce" ma kilka elementów powieści detektywistycznej, ponieważ klimat w tym tomie zaczyna robić się bardziej tajemniczy. Oczywiście nie zabraknie wyśmienitego humoru, którego tym razem będzie nieco więcej. Magda musi radzić sobie w nowym ciele, które wcześniej należało do osoby o niewyparzonym języku. ;)

Serdecznie polecam zarówno pierwszy jak i drugi tom "Żniwiarza"!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

poniedziałek, 25 września 2017

Przedpremierowo: "Brzydka królowa" Victoria Gische

Rok 1436. W Wiedniu na świat przychodzi Elżbieta Rakuszanka, córka króla Albrechta II Habsburga i Elżbiety Luksemburskiej. Po śmierci rodziców Elżbieta wraz z rodzeństwem doświadcza surowych warunków życia, a nawet biedy, co nie pozostaje bez wpływu na jej wygląd. Choć dorastająca Elżbieta zdaje sobie sprawę ze swej brzydoty i wie, że ma małe szanse na zamążpójście, marzy o dobrym i czułym mężu. […]


Książka przedstawia dzieje wyjątkowej kobiety, która z młodziutkiej nieurodziwej dziewczyny, nieobeznanej z polskim dworem, wyrasta na ukochaną żonę i matkę oraz szanowaną królową.


"Brzydka królowa" to książka z tego gatunku literatury, którego większość osób nie lubi. Zanim przejdę do recenzji, napiszę kilka słów o tym, co myślę o ignorowaniu powieści historycznych. 
Znaczna większość osób powieść historyczną kojarzy wyłącznie z Sienkiewiczem, ewentualnie Prusem. Nie każdy lubi historię XVII wieku i nie każdemu podoba się styl pisania Sienkiewicza! Więc zanim stanowczo stwierdzicie, że powieści historyczne są "głupie i nudne", sięgnijcie po kilka innych książek. Przecież Sienkiewicz nie jest jedynym autorem tego typu literatury! Zawsze powtarzam, że powieść historyczna to książka jak każda inna - tyle, że opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce w prawdziwym świecie. A to powinno być tylko zachętą do lektury. Podsumowując, zanim zniechęcicie się do danego gatunku, przeczytajcie kilka czy kilkanaście pozycji!

Książka Victorii Gische opowiada o Elżbiecie Rakuszance - żonie Kazimierza Jagiellończyka. Bardzo się cieszę, że powstaje coraz więcej powieści historycznych, które mówią o losach kobiet. Na lekcjach historii dowiadujemy się głównie o mężczyznach - władcach, żołnierzach czy artystach. Kobiety zawsze były pomijane. Od jakiegoś czasu zaczyna się to zmieniać. Tym razem mamy do czynienia z historią o kobiecie, której życie nie było usłane różami. Przenosimy się do XV wieku.

Po śmierci swojej matki, Elżbieta Rakuszanka była pod opieką swojego stryja - Fryderyka, który nie rozpieszczał swoich podopiecznych. Elżbieta żyła w biedzie, ciągle była głodna i zaniedbana. Ten trudny okres znacznie wpłynął na pogorszenie jej wyglądu. Kobieta w duchu modliła się o kochającego męża, który doceni jej wnętrze. Choć Elżbieta nie grzeszyła urodą, była kobietą oczytaną, bystrą i inteligentną. Jej zalety docenił Kazimierz Jagiellończyk, który pokochał ją całym sercem. Małżeństwo Elżbiety i Kazimierza uznaje się za jedno z najbardziej udanych małżeństw w historii.

Narracja poprowadzona z perspektywy trzeciej osoby umożliwia czytelnikowi szerokie spojrzenie na wydarzenia opisane na kartach powieści. Choć opis i tytuł sugerują, że to Elżbieta będzie główną bohaterką utworu, nie zabrakło tutaj takich postaci jak Jan Gutenberg, Wit Stwosz czy Hans Memling - malarz, autor obrazu pt. "Sąd Ostateczny". Dzięki licznym ciekawostkom i smaczkom autorka stworzyła prawdziwą gratkę dla miłośników historii. Myślę, że "Brzydka królowa" przypadnie do gustu również tym osobom, które za historią nie przepadają, ponieważ książka ta napisana jest lekkim, komfortowym dla czytelnika stylem, a przedstawiane wydarzenia na pewno Was zaintrygują. 

Wszystkim czytelnikom serdecznie polecam "Brzydką królową". Ja sięgnęłam po tę książkę, ponieważ historia XV wieku jest moją słabą stroną i wiem, że powinnam nad tym popracować. Przeczytajcie tę historię dla siebie, nie myśląc o tym, że jest to powieść historyczna. Spróbujcie i przekonajcie się sami, czy było warto. Zachęcam do zapoznania się z opowieścią o jednej z najciekawszych kobiecych postaci.  

"Brzydka królowa" będzie miała swoją premierę 27 września.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu: