poniedziałek, 12 czerwca 2017

"Czarna wdowa" Daniel Silva

Potężna siła eksplozji wyrwała na paryskiej rue de Rosiers krater głębokości sześciu metrów. W całej dzielnicy pękły gazociągi, wagony rozpędzonego metra wykoleiły się tuż przed stacją. Zamach był wymierzony w uczestników międzynarodowej konferencji, ale zginęli też przypadkowi przechodnie. Życie w mieście zamarło na wiele godzin.

Komórka ISIS, dowodzona przez Saladyna, zapowiada kolejne zamachy. Nikt nie wie, kim naprawdę jest Saladyn ani skąd pochodzi. Werbuje ochotników przez strony internetowe, na które nie udało się włamać żadnemu wywiadowi.


Francuskie służby proszą o pomoc Gabriela Allona, agenta, który od wielu lat tropi terrorystów na wszystkich kontynentach. Gabriel postanawia umieścić w otoczeniu wroga wtyczkę. Wybiera do współpracy kobietę, która nie ma pojęcia o pracy wywiadowczej. Może właśnie dlatego będzie bardziej wiarygodna, ale możliwe też, że tym razem Gabriel popełnił błąd, za który wszyscy drogo zapłacimy.


Przyznam szczerze, że miałam bardzo duże oczekiwania. Zanim zaczęłam czytać tę książkę, postanowiłam dowiedzieć się czegoś o jej autorze. Okazało się, że mam do czynienia z jednym z najlepszych... Dlatego spodziewałam się, że "Czarna wdowa" będzie takim kryminałem, od którego nie będę mogła się oderwać. Czy faktycznie tak było? 

Na szczęście tak! To jest po prostu nie do uwierzenia, że czytanie tego "opasłego tomiska" zajęło mi tylko 2 dni... I w tym miejscu muszę przyznać, że Daniel Silva ma lekkie pióro, idealne do pisania kryminałów. Jest konkretny, nie próbuje owijać w bawełnę i nie stosuje zbędnych opisów. To z kolei sprawiło, że odebrałam ten kryminał jako książkę kierowaną raczej do mężczyzn. Wydaje mi się, że kobiety wolą jednak książki dające możliwość przeżywania czegoś razem z bohaterem. I tego mi, niestety, zabrakło w "Czarnej wdowie". O co mi chodzi? Chodzi o to, że główna bohaterka prowadzi podwójne (a nawet potrójne) życie i każdy dzień jest dla niej niepewny. Ona może w każdej chwili zginąć, musi uważać na każde słowo i ściśle trzymać się planu działania. Umówmy się... Żadna kobieta nie byłaby w stanie wziąć na swoje barki tak ogromnej odpowiedzialności bez emocji. A jednak ta bohaterka wydaje się nie okazywać żadnych uczuć. Przeszkadzało mi to, bo sprawiło, że nie była ona dla mnie wiarygodna. 

Jednak brak opisów różnych emocji to chyba jedyna wada tego kryminału. Czytając "Czarną wdowę" na pewno nie będziecie się nudzić. Akcja jest wartka i wciągająca. Dodatkowym atutem jest, oczywiście, tematyka. ISIS, dżihadyści, służby specjalne... Autor poruszył współczesny temat, który interesuje wielu ludzi. Muszę przyznać, że "Czarna wdowa" zachęciła mnie do sięgnięcia po "Angielskiego szpiega" - poprzednią książkę tego autora, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród czytelników. Wydaje mi się, że "Czarna wdowa" również zdobędzie uznanie, bo jest to kryminał warty uwagi. 


Zapraszam Was na stronę, na której znajdziecie więcej informacji dotyczących "Czarnej wdowy": 

http://czarnawdowa.com.pl/


Za egzemplarz serdecznie dziękuję:

3 komentarze: