sobota, 31 października 2015

"Szkoła latania"



 Dzień dobry! Jak tam u Was z czytaniem? ;) Ja próbuję nadrabiać. W tym tygodniu udało mi się przeczytać jedną z książkowych sensacji.

Od jakiegoś czasu książka pani Sylwii Trojanowskiej pt. „Szkoła latania” robi absolutną furorę wśród czytelników. Z jednej strony mnie to nie dziwi, a z drugiej strony mam pewne wątpliwości. Ale zacznijmy od tego, co pozytywne ;)

Sam tytuł i okładka książki przyciągnęły mnie. Dziewczyna na okładce ma przepiękne włosy (swoją drogą, takie chciałabym mieć), uroczą twarz i gustowną sukienkę.

Książka mówi o osiemnastoletniej Kaśce Lasce, która postanawia w końcu porządnie się zmienić! Zamierza sporo schudnąć i zacząć nowy rozdział w jej życiu. I faktycznie zmienia się dosłownie wszystko!

Przede wszystkim sam pomysł na książkę jest oryginalny. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dobrze ujętym problemem otyłości u ludzi zarówno młodszych jak i starszych. Co więcej, książka od samego początku wciąga czytelnika – same plusy.

Polubiłam Kaśkę, ponieważ posiada wiele cech, które cenię u ludzi. Mówię oczywiście o cechach, które nabyła już w trakcie swojej przemiany. Stała się otwarta, odważna, zdecydowana, momentami nawet dominująca. Niestety moja sympatia do tej postaci nie trwała za długo… Kiedy na horyzoncie pojawił się mężczyzna zainteresowany Kasią, ta zupełnie straciła rozum. Trochę męczyłam się z ciągłym czytaniem o tym, co główna bohaterka czuje w tym czy w tamtym momencie. Było tego za dużo. Na szczęście sytuację ratuje przyjaciółka Kaśki – Zośka, która „w tych sprawach” też lubi zdecydowanie. Poza tym jest uparta, rozsądna i sympatyczna, więc całkowicie zdobyła moje serce. ;)

Podoba mi się to, że autorka poruszyła problem przemocy domowej. Co prawda nie jest to główny wątek, ale został idealnie wpleciony w fabułę.

A wracając do bohaterów… Ciotka Matylda, która jest po prostu straszna, bardzo mi się spodobała! Mimo tego, że jest UWAGA SPOJLER! negatywną postacią, polubiłam ją. Ma mocny charakter! Przede wszystkim dominuje, gardzi wszystkimi, uważa się za królową. Przez swój wyjątkowy temperament zdecydowanie zwraca na siebie uwagę.

Jestem rozczarowana ostatnimi 50 stronami, które czytałam już troszkę na siłę. Zbyt wiele uczuć i przemyśleń.

Reasumując, „Szkoła latania” to oryginalna opowieść, która niejednego czytelnika może zmotywować do odchudzania! J Jest mieszanką ciekawych osobowości – myślę, że to właśnie bohaterowie są najmocniejszą stroną tej lektury. Mimo kilku niedoskonałości, warto przeczytać. I warto też się spieszyć, bo już niedługo druga część – „Blisko chmur”. ;)

14 komentarzy:

  1. Słyszałam już troszkę o tej książce, ale nie sądziłam, że jest dobra aż do Twojej recenzji :) Bardzo dawno nie spotkałam się z problemem otyłości w książce, więc chętnie przeczytam, nawet pomimo nielicznych wad.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez ją polubiłam. Fajna ksiązka u mnie tez jej recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że powstają książki o takiej tematyce :) I, że bohaterkę da się lubić, bo to przecież też bardzo ważne. Chętnie przeczytam !
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że jest coraz więcej książek, które poruszają takie problemy. Koniecznie muszę sobie zapisać ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z czytaniem u mnie średnio, tyle roboty na studiach. :/
    Okładka faktycznie piękna, ale nie wiem, czy przeczytam tę książkę. Mam wiele ciekawszych w kolejce. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zapowiada się ciekawie, z pewnością kiedyś po nią sięgnę :) Ciekawa recenzja :) Pozdrawiam! /Claudie

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym Cię serdecznie zaprosić kochana do wykonania mojego autorskiego tagu, do którego zostałaś nominowana.
    Szczegóły tutaj :* - http://depends-of-books.blogspot.com/2015/10/aristocracy-family-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka mnie oczarowala i odpowiednio zmotywowala do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spotkałam się z wieloma książkami, które poruszają ten problem, więc po tę książkę sięgnę na pewno.
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią wezmę się za tą książkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. To, że książka porusza temat przemocy domowej to dobrze, jednak mnie ta pozycja jakoś nie cięgnie.

    http://niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałyśmy cię do tagu, po więcej informacji zapraszamy tutaj
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/2015/11/my-little-pony-tag.html#more
    Pozdrawiamy, Claudie i Juliet :)

    OdpowiedzUsuń