środa, 16 lipca 2025

"Błękitni" Maria Rodziewiczówna | recenzja



    No i mamy to, drodzy państwo! Kolejna powieść Marii Rodziewiczówny, którą przeczytałam i mam przyjemność ją dziś ocenić. Choć trudno oceniać tego rodzaju literaturę... Jest to bowiem utwór z 1913 roku, więc czuję pewne opory przed tym, żeby z perspektywy współczesnego człowieka opowiadać o książce, będącej zapisem tak odległych czasów, zupełnie nam dziś nieznanych okoliczności i nieistniejącego już świata... Nie chcę naruszać tego porządku, więc tylko opowiem, co można odnaleźć w "Błękitnych", bo co do wartości sięgania po takie teksty - nie mam żadnych wątpliwości.
    
    "Błękitni" to historia księcia Leona, który po tragicznej śmierci swojego brata, musi przejąć rodzinny majątek i mądrze nim gospodarować. Okazuje się jednak, że nie jest to łatwe zadanie. Nowa sytuacja wymusza na głównym bohaterze wiele zmian, nie tylko w sposobie życia, lecz także w postrzeganiu samego siebie. Leon, zwany też Lwem, mierzy się z przewartościowaniem swojego życia, by móc odnaleźć się w tych niecodziennych dla niego okolicznościach. Czy historia Leona jest świadectwem wielkiego upadku człowieka czy osiągania szczytów mimo przeciwności losu? Tego musicie dowiedzieć się sami.

    Henryk Sienkiewicz w "Rodzinie Połanieckich" zapisał piękne motto: "O człowieku nie wolno wątpić, póki żyje". Słowa te pięknie wpisują się w "Błękitnych", bo to właśnie czas, a wraz z nim liczne zmiany, jakie nawiedzają bohaterów, świadczą o nieuchronnej zmienności, przynoszącej zarówno trudny, jak i nadzieję. Rodziewiczówna wpisała w swoją powieść wiele szlachetnych idei, takich jak na przykład szacunek do pracy, troska o swój dom, przywiązanie do ziemi. Bohaterowie bardzo różnie odnoszą się do tych starych jak świat reguł, porządkujących rzeczywistość wedle tradycji, w imię wartości przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Powieść odpowiada na pytanie, którą drogę warto obrać, żeby iść przez życie z dumą i satysfakcją, choć nie zawsze jest to łatwe lub oczywiste.

    Jak widzicie, "Błękitni" w przeciwieństwie do niektórych pozostałych powieści Rodziewiczówny dotykają nieco innych tematów, choć nie stronią od wątków miłosnych. I nic w tym dziwnego, skoro uczucie jest jednym z fundamentów człowieczeństwa. "Błękitni" to powieść niezwykle klimatyczna, pozwalająca na nieco nostalgiczną tęsknotę za czasami, których my doświadczyć już nie możemy. Serdecznie polecam.



Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem:



3 komentarze:

  1. Nie poznałam jeszcze twórczości tej autorki, ale dzięki tej książce, chyba to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię sięgnąć po starszą literaturę, ale Marii Rodziewiczówny jeszcze nie miałam okazji. Coś od niej na pewno przeczytam, by przekonać się, czy jest dla mnie, choć jeszcze nie wiem, czy akurat ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń