niedziela, 9 sierpnia 2015

Straszne historie R.L.Stine'a


Dzień dobry! ;)
Będzie to mój pierwszy książkowy post, więc zacznę od serii książek, która jest mało znana w Polsce, a nie wiem dlaczego.
 Jeżeli ktoś w dzieciństwie oglądał straszny serial pt. „Gęsia skórka” to powinien skojarzyć pana R.L.Stine.
To właśnie na podstawie jego mrocznych opowiadań kręcono ten serial ;)
Ale „Gęsia skórka” to horror dla dzieci. R.L. Stine stworzył też horrory dla młodzieży. Właśnie o tej serii chcę dziś napisać ;)
Powyżej moja kolekcja książek z tej serii.
„Ulica Strachu” to książki przygodowo-sensacyjne. Każda książka funduje czytelnikom dreszczyk emocji. Nie ma znaczenia kolejność czytania, ponieważ całą serię łączy jedynie to, że wydarzenia dzieją się przy tej samej ulicy. Ewentualnie mogą powtórzyć się bohaterowie. R.L. Stine napisał bardzo dużo takich książek (około 60!), ale w Polsce jest dostępnych tylko 14. Chociaż „dostępnych” to i tak za dużo powiedziane. Trzeba nieźle kombinować, żeby je dostać.
Na przykład:
„Złamane serca” to moja ulubiona część. Główna bohaterka ma siostrę, która doznała urazu mózgu i nie jest w pełni sprawna, oraz kochającego chłopaka. Zbliżają się Walentynki, a więc atmosfera jest jaka jest ;) Jednak wszystko psują pogróżki, które ktoś anonimowo wysyła do głównej bohaterki. W pogróżkach są straszne rymowanki przepowiadające śmierć. Niezapomniane emocje gwarantowane !
R.L. Stine w swoich książkach wykorzystuje przede wszystkim napięcie. Nie pozwala oderwać się od książki. Każdy rozdział kończy się znakiem zapytania zmuszającym czytelnika do dalszej lektury. Chwilami jest to denerwujące, ale efekt końcowy potrafi zaskoczyć ;)
Polecam tę serię dla osób, które mają 13-16 lat. Oczywiście nie chcę wyznaczać żadnego progu wiekowego, bo książki są dla każdego, ale nie o to chodzi. Ostrzegam, że nie są to żadne światowe bestsellery i najzwyczajniej na świecie mogą się nie spodobać starszym osobom.
Mimo wszystko, ja miałam wielką frajdę czytając te opowiadania i polecam zapoznać się bliżej z twórczością R.L. Stine’a – mistrza horrorów ;>
Na koniec chciałabym sprostować pewną sprawę. Wczoraj mój chłopak stwierdził, że blog powinien opierać się przede wszystkim na nowościach książkowych. Być może powinien, ale ja chcę zrobić coś innego. Chcę, żeby na moim blogu był zarówno starsze książki jak i te niedawno wydane. Postaram się urozmaicać tematykę, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Proszę o cierpliwość i wsparcie. A przy okazji dziękuję kilku osobom za ciepłe słowa pod moją powitalną notką ;)
Jeszcze dzisiaj postaram się dodać coś nowego. 
A więc do zobaczenia ;))

10 komentarzy:

  1. Właśnie sobie przypomniałam ze w dzieciństwie oglądałam ten serial!! :)
    Myślę że kiedyś sięgnę po te opowiadania .
    Zapraszam do mnie dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jacie ! kojarzę ten serial :D szkoda że jest tak mało wydanych książek :(
    Moim zdaniem starsze jak i nowsze ksiazki na blogu to bardzo fajny pomysł ;)
    świetna recenzja :)

    Pozdrawiam ♥ http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, zapraszam do siebie jestem tutaj nowa. Miłego dnia;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiadania wydają się być naprawdę warte przeczytania :) Nie przepadam za horrorami, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi po jakiś sięgnąć :) Kiedyś na pewno się za nimi rozejrzę :) /Claudie

    Pozdrawiam!
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna recenzja :) Nigdy nie słyszałyśmy o tych książkach.
    Miłego dnia,
    Klaudia z Madzią :)
    http://recenzjeksiazekdlamlodziezy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Juhu, nie jestem jedyną osobą na ziemi, która zna te książki :D Chociaż fajnie się je czytało... To jednak nic a nic mnie w nich nie przerażało a byłam co najmniej 5 lat młodsza niż teraz, jak nie więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo płochliwa i "bojąca się" :D

      Usuń
  8. No to już widzę, że nie tylko Stephen King pisywał horrory ;D, chociaż mroczna tematyka mnie nie pociąga, wolę raczej ,,łagodne" pozycje z chwilowym dreszczykiem ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tych książkach. Ciekawie piszesz. Jako że to mój pierwszy komentarz u ciebie to chciałabym ci jeszcze życzyć powodzenia!

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń